Ano chyba nikt-Nie gryź
drewniane domy |spis firm |Wizz

„Ano, chyba nikt.
Nie gryź się. Wszystko zawsze na odwrót. Ociera rękawem koszuli pot ż czoła. Jak Roman chciał kupić od Michałowskiego klacze, te dwie angloarabki, nie chciał nawet słuchać, teraz kupca nie ma, a nóż na gardle. Kredyty go zjadły. Nie znam się na nowych czasach, ale chyba zbankrutuje. Jeśli masz forsę, kup te klaczki, zarobisz na nich jesienią na aukcji. Jestem masztalerzem, wiem, co mówię. Grzech takiej okazji nie wykorzystać. Kup na przekór śmierci. Lubiłem Romana, przychodził do mnie a to z tym, a to z tamtym, a zawsze chodziło o konie. Benedykt, kup, radzę ci.
Coś się tak uparł na te klacze
Roman umarł i momentalnie klacze są na sprzedaż. Nie mogę się w tym połapać. Denerwuje mnie to. Byłem prawą ręką Romana. Przy każdej okazji kułem żelazo, ale nic z kucia nie wychodziło. A teraz bez kucia i podchodów klacze na dłoni. No jak, Benedykt, kupujemy Grzech nie kupić, Bóg może pokarać.
Gorzej być nie może.
Może, może, co ty tam wiesz. Kup, to konie szczęścia. Koń zawsze przynosi szczęście. Zobaczysz, będziesz mi dziękował. Tylko kup.
Jak kleszcz się przyczepił. Tym autobusem dojedziemy
Tak, tylko dwa przystanki. Kupujesz
Kiwam głową, źle mi nie życzy i jest fachowcem, a ja od paru lat chodzącym smutkiem. A teraz z powodu Romana wyć mi się chce. Może rzeczywiście konie wyprowadzą na prostą. Który chłop nie kocha koni Pociągnę hodowlę za Romana. Konie moje, zboże Kuby.“(10)



pożyczka na dowód |international phone card |serwis wózków